8 ponadczasowych anielskich lekcji

Za tobą kolejny rok. Być może był wyjątkowy, być może trudny. Z pewnością jednak przyniósł ci nowe doświadczenia i lekcje. Poznałaś nowych ludzi, zdobyłaś nowe umiejętności, dokonałaś nie jednej zmiany. Podziękuj za to wszystko. Doceń siebie, swoje starania i swoje osiągnięcia.

Żegnanie starego roku z wdzięcznością i przekonaniem, że wszystko było dokładnie takie, jak miało być to wspaniała praktyka.

Kiedy zasiądziesz w ciszy z intencją wypisania najwartościowszych lekcji z 2017 roku z pewnością będziesz zaskoczona, jak wiele się nauczyłaś i zrozumiałaś.

Mój rok upłynął w cudownym towarzystwie Aniołów. Nic dziwnego, że najważniejsze życiowe lekcje pochodzą właśnie od nich. Każdego dnia, kiedy prosiłam o anielską radę lub wskazówkę otrzymywałam coś, co dodawało mi skrzydeł, odwagi lub motywowało mnie do dalszych działań. Niektóre lekcje powtarzały się często. To dlatego, że nie chciałam ich odrobić, bo wydawały mi się zbyt trudne. Tymczasem Anioły nigdy nie zadają zadania domowego ponad twoje siły. Wystarczy wierzyć i ufać.

Czego uczyłam się w tym roku? Celowo piszę uczyłam, bo niektóre lekcje, a może wszystkie, obrabiam każdego dnia. Chyba o to właśnie w nich chodzi. Zresztą przekonaj się sama.

Mam nadzieję, że te lekcje tobie też nie są obce. Dzieliłam się nimi z tobą przez cały rok.

Pora na małe podsumowanie i krótki rachunek sumienia.

Lekcje podałam w przypadkowej kolejności. Wszystkie są równie ważne i wartościowe.

Lekcja 1

Zadbaj o siebie.

anielskie lekcje minionego roku

Też tak masz, że o sobie myślisz na samym końcu?

Żyjesz w przekonaniu, że dbanie o siebie to egoizm? Ja powoli „odkręcam” to przekonanie.

Anioły z ogromną cierpliwością powtarzają, że nie możesz uszczęśliwiać innych sama będąc nieszczęśliwą. Brzmi logicznie prawda?

Ciekawe więc czemu z uporem maniaka, a właściwie maniaczki ciągle próbujesz nadskakiwać innym? 🙂 Zacznij wreszcie nadskakiwać sobie! Odkryj, co sprawia ci przyjemność i znajdź na to czas. Zaplanuj w swoim napiętym kalendarzu również czas wyłącznie dla siebie. Sprawiaj sobie małe przyjemności, kupuj sobie małe prezenty.

Przestań interesować się życiem innych, plotkować, oceniać, narzucać swoje zdanie. Skup się wyłącznie na sobie. Każdy ma prawo żyć w zgodzie ze sobą. Ty również.

Zauważyłaś, że próbując przypodobać  się innym nie zyskujesz ich szacunku? Bądź wreszcie sobą. Niczego nikomu nie udowadniaj.  Zacznij szanować siebie, swój czas i swoją niezależność, a inni będą szanować ciebie.

Zwróć też uwagę na to, co jesz i pijesz. Zrezygnuj z używek.

Zacznij regularnie spacerować  i przytulać się do drzew.

Okaż szacunek swojemu ciału. Usuń ze swojej łazienki nadmiar kosmetyków wypełnionych niebezpieczną chemią. Zastąp je naturalnymi odpowiednikami. Jak to zrobić? Napisałam o tym cały darmowy poradnik: Jak przywrócić blask Twojej skórze beż użycia kosmetyków?  Możesz pobrać go na tej stronie.

Kupuj i noś wyłącznie ubrania, w których czujesz się wyjątkowo. Weź przykład z paryżanek i zacznij nosić przepiękną bieliznę pod każdym ubraniem. Chodź spać wyłącznie w pięknych piżamach. Zafunduj sobie odrobinę luksusu na co dzień.

Dbanie o siebie jest ściśle powiązane z kochaniem siebie. Wiele z was pisało mi, że trudno wam pokochać siebie. Okazuje się, że wyzwanie stanowi już samo wypowiedzenie na głos słów: „kocham się”.

Nie poddawaj się jednak tak od razu. Jeżeli przez większość życia nie kochałaś siebie – nie zmienisz tego w jeden dzień.

Na początku wszystko wydaje się trudne. Nie zniechęcaj się. Próbuj każdego dnia. Ćwicz przed lustrem. Może zacznij od słów: lubię siebie albo trochę się lubię…

Odkryj szczęście w sobie, a twoje otoczenie na tym skorzysta.

 

Lekcja 2

Nie zamartwiaj się o swój życiowy cel.

Każdy z nas ma jakąś misję do spełnienia. Jedni są nauczycielami, inni przewodnikami, jeszcze inni lekarzami, czy specjalistami od poprawy nastroju.

Kiedy wejrzysz głęboko w siebie znajdziesz bez trudu odpowiedź na pytanie: jaki jest twój życiowy cel? Z pewnością realizujesz go od dziecka, bardziej lub mniej świadomie.

Kiedy robiłam odczyty anielskie odnośnie życiowego  celu dziewczynom z mojej grupy Harmonijek (jeśli jeszcze cię z nami nie ma dołącz koniecznie) większość z nich nie była zaskoczona tym, co usłyszały. W głębi duszy każda z nas zna swoje pragnienia, mocne strony i rzeczy, do których nas ciągnie od dziecka. Czasami trzeba sobie o tym przypomnieć np. za pomocą kart anielskich.

Kiedy pytałam anioły jaki jest mój życiowy cel często uzyskiwałam odpowiedź:

skup się na służbie, a twój cel życiowy zostanie zrealizowany.

Na początku nie do końca to rozumiałam, ale w końcu do mnie dotarło, że służba innym z wykorzystaniem swojego talentu to właśnie realizacja życiowego celu.

Pomyśl, jak najlepiej możesz służyć ludziom i światu? Jakie masz talenty, umiejętności, co sprawia ci radość, co potrafisz robić lepiej, niż inni? To właśnie te zajęcia pozwolą ci zrealizować twój życiowy cel.

Lekcja 3

Poproś

jak prosić o pomoc anioły?

Proszenie o pomoc to nie ujma, czy oznaka słabości. Żadna z nas – ty też nie 🙂 – nie może zrobić wszystkiego sama. Im wcześniej to zrozumiesz, tym lepiej dla ciebie i twojego otoczenia. Jeżeli z czymś sobie nie radzisz poproś o pomoc. Twój Anioł Stróż dla przykładu  czeka codziennie, żeby spełniać twoje prośby. Kiedy ostatnio o coś go prosiłaś?

A twoi ziemscy aniołowie i pomocnicy? Masz ich sporo wokół siebie. Rozejrzyj się.

Pamiętam, jak kiedyś słuchałam wykładu, podczas którego jedna przedsiębiorcza kobieta opowiadała o swoim sukcesie zawodowym. Mówiła, że kiedy zaczynała nie miała pojęcia o biznesie, ani o telefonach, bo to na nich zarabiała. Jak sobie poradziła?  Od samego początku prosiła o pomoc. Nie traciła czasu na zdobywanie wszystkich umiejętności samodzielnie. Korzystała z wiedzy i doświadczenia tych, którzy byli bardziej zaawansowani w biznesie, niż ona.

Ty też możesz prosić o pomoc. Na początku czasem,  potem częściej, aż w końcu zawsze.

Nie masz odwagi? Myślisz, że nie wypada? Nie chcesz komuś zawracać głowy?

To posłuchaj tego:

ludzie chętnie pomagają tym, którzy ich o to proszą.

Zastanów się, jak sama reagujesz na takie prośby. Czy przypadkiem nie słowami: cieszę się, że mogę pomóc?

 

Lekcja 4

Zachowaj równowagę w dawaniu i braniu.

Pewnie myślisz, że powtarzam to aż do bólu – tu na blogu i w grupie Harmonijek na Facebooku 🙂  Masz rację.
Tak właśnie jest. Powtarzam to ciągle, bo ciągle dostaję tę lekcję do przerobienia i ciągle odkrywam w niej coś nowego. W tej równowadze pomiędzy dawaniem i braniem nie chodzi o aptekarską dokładność. Nie zawsze za każde 100 złotych ofiarowane komuś musisz dostać 100 złotych z powrotem.

W tej lekcji chodzi raczej o to, żeby nie zatrzymywać przepływu bogactwa, które napływa do ciebie w każdej formie. Jeżeli rozdajesz, a nic nie bierzesz w zamian przepływ zostaje zatrzymany. Jeżeli ciągle przyjmujesz, ale z siebie nic nie dajesz, to przepływ zostaje zatrzymany. Obie sytuacje są dla ciebie niekorzystne.

Pomyśl o tym następnym razem, kiedy usłyszysz komplement albo kiedy ktoś zaproponuje ci pomoc. Przyjmij i podziękuj. Zastanów się też, co sama możesz komuś ofiarować. Dawaj zawsze to, czego sama najbardziej potrzebujesz. Choć może wydawać ci się to dziwne, to bardzo skuteczny sposób na uruchomienie przepływu. Brakuje ci pieniędzy?  Podziel się tym, co posiadasz. Brakuje ci czasu – znajdź chwilę dla kogoś, kto cię potrzebuje.   Pamiętaj, że zawsze liczą się twoje intencje. Nie oczekuj zwrotu, jeśli robisz coś tylko w oczekiwaniu na nagrodę.

Lekcja 5

Wybacz

Przebaczanie komuś wydaje się lekcją bardzo trudną. Zwłaszcza, jeżeli ktoś bardzo cię skrzywdził. Łatwiej jednak wybaczyć, kiedy zrozumiesz, że w wybaczaniu chodzi o ciebie i o twoje dobro. Wybaczyć znaczy uwolnić się spod wpływu, a nie przyznać, że to, co się stało było właściwe.  Chowając urazę i żal do kogoś pozwalasz mu krzywdzić się ciągle od nowa. Wybaczając uwalniasz się od niego i ta osoba nie ma już nad tobą żadnej władzy. Stajesz się wolna i znowu możesz ruszyć do przodu.

Lekcja 6

Raduj się

jak odczuwać radość?

Na świat przyszłaś po to, żeby odczuwać radość.

Kiedy to usłyszałam pomyślałam, że chyba traktuje swoje życie i siebie zbyt poważnie. Też tak masz? Próbowałam sobie przypomnieć, kiedy ostatnio odczuwałam radość i w głowie miałam pustkę. Zbyt rzadko się uśmiechamy, o szczerym, spontanicznym śmiechu nie wspomnę nawet. Wszyscy jesteśmy śmiertelnie poważni.  Tylko po co? Kto z nas wytępił radość? Czyż nie my same przypadkiem?

Radość jest najwyższą energią. Radując się jesteś bliżej Aniołów 🙂 

Zaplanuj , że w 2018 roku będziesz śmiała się częściej. Oglądaj komedie, kabarety, dziel się radością z innymi, szalej na dywanie z dzieciakami, turlaj się w śniegu, zjedź na sankach, zatańcz na środku pokoju, otaczaj się wesołymi, pozytywnymi ludźmi, obdzielaj przechodniów swoim czarującym uśmiechem.

 

Lekcja 7

Miej marzenia

Niektórzy mówią, że boją się marzyć albo że nie wypowiadają marzeń na głos z obawy, że się nie spełnią. Tymczasem marząc szybciej i łatwiej dostroisz się do swoich Aniołów, tak by usłyszeć ich szepty, wskazówki i pomoc w realizacji marzeń właśnie.

Marzenia otwierają twoją głowę na nowe pomysły, idee, rozwiązania. Zapisuj swoje marzenia i zaglądaj do nich często. Proś Anioły o pomoc w ich realizowaniu. Marzenia poszerzają twoje horyzonty i pozwalają spojrzeć na życie i na siebie z innej perspektywy. Kiedy pozwalasz swoim myślom swobodnie krążyć, twój umysł odpoczywa. To właśnie w takich momentach tworzą się największe dzieła i powstają najciekawsze projekty.

 

Lekcja 8

Wyraź wdzięczność

O tym, ile magii jest w zwykłym „dziękuję” też pisałam już wiele razy. Ciągle jednak mam wrażenie, że nie doceniamy wdzięczności i nie znamy jej prawdziwej siły.

Sama ciągle ją poznaję a im bardziej się zagłębiam,  tym więcej odkrywam.

Tyle dobra wokół ciebie każdego dnia. Zdarza ci się je dostrzegać? Często tak bardzo pochłonięci jesteśmy narzekaniem na to, czego nam brakuje, że zapominamy docenić to, co jest.

To bardzo cenna lekcja. Nie bez powodu popularne stały się dzienniki wdzięczności. Zapisywanie rzeczy i spraw, za które jesteś wdzięczna, to doskonała praktyka. Możesz wymyślić swoją. Ja dla przykładu wyrobiłam w sobie nawyk dziękowania podczas jazdy samochodem. To dobra alternatywa do słuchania reklam w radiu 🙂   Słowem „dziękuję” rozpoczynam też i kończę każdy dzień.

 

Te lekcje przerabiałam w 2017 roku, ale są tak ponadczasowe, że z pewnością będę dalej je przerabiać przez cały 2018. A tobie, która lekcja wydaje się najbliższa i najpilniejsza do odrobienia?

 

 

 

6 komentarzy

  1. Magda | 3rd Sty 18

    Mysle ze zadbanie o siebie, nastepnie proszenie o pomoc a na koncu przebaczenie.

    • Ania | 4th Sty 18

      U mnie też na pierwszym miejscu jest dbanie o siebie. Chyba nie bez powodu napisałam to, jako numer 1 🙂 Powodzenia Magdo.

  2. Danka | 4th Sty 18

    Chyba wszystkie 🙂 Ujął mnie sposób, w jaki opisałaś przebaczenie…

    • Ania | 4th Sty 18

      Takie pojmowanie przebaczenia wszystko zmienia prawda?

  3. Kati | 10th Mar 18

    Bardzo fajnie to wszystko opisujesz 🙂 I taka czysta energia płynie z Twojego bloga, taka jasna i świeża, jak pachnące oceaniczne powietrze :))))) Pierwsze co dostrzegłam, to przywitanie pod częścią „O blogu”. Od razu poczułam się jak pod ciepłymi skrzydłami Anioła :))

    Najtrudniejsza lekcja? Czuję , że przebaczenie. Szczególnie w sytuacji, która była wręcz traumatyczna. Próbuję podejść do przebaczenia na wszelkie sposoby, podchodzę do tego tematu od każdej strony, wchodzę przysłowiowym oknem, gdy drzwiami się nie udaje, ale jest opór. A wynika on z tego, że przebaczenie kojarzy mi się z przyznaniem, że wszystko jest w porządku, że to co się stało w zasadzie nie ma już znaczenia – a przeciez ma ogromne; że osoba, która skrzywdziła stanie się w oczach Wszechświata niewinna (no bo skoro jej przebaczono, to nie ma problemu), natomiast ja znowu zostanę z poczuciem, że jestem jak ostatni frajer, po którym można sobie bezkarnie przejechać czołgiem. Nie mam pojęcia dlaczego tak właśnie to odczuwam. Tak mi się ciągle wydaje, że póki nie jest przebaczone, to tak jakbym mówiła i pokazywała, że się nie godzę i nie zgodziłam na to, żeby ktoś mnie krzywdził, że mówię Wszechświatu, że to co się stało nie jest w porządku.
    Tak się często zastanawiam nad tym i czuję to tak, że przebaczając pozostanę bez pomocy ze strony Wszechświata, który może uznać, że już mi jej nie potrzeba, skoro zostało wybaczone i sprawa jest załatwiona.

    W znacznym stopniu pomogło mi to zdanie , które napisałaś: „Wybaczyć znaczy uwolnić się spod wpływu, a nie przyznać, że to, co się stało było właściwe.”
    To pozwoliło mi postawić kolejny krok naprzód i pozwoliło poczuć się bezpieczniej w tym przebaczaniu. Jeszcze nie do końca sprawa jest załatwiona, ale jest lepiej, niż było.
    Może macie z Aniołami jakiś pomysł na to, by uwolnić się od tej sprawy całkowicie? 🙂 Help! ;)) 😀

    P.S.
    Aniu, popraw sobie drobną literówkę w tekście przy lekcji 4 – powinno być 100 złotyCH, zamiast „złoty”.

    • Ania | 12th Mar 18

      Przebaczenie to trudna lekcja dla nie jednej z nas. Myślę, że wynika to z tego, że rozpatrujemy je od strony drugiej osoby (tej, której mamy przebaczyć), a tymczasem trzeba zacząć od siebie. Jak rozpamiętywanie pewnych spraw wpływa na mnie? Tu nigdy nie chodzi o inną osobę, o to żeby ją „rozgrzeszyć” i puścić wolno. Tu chodzi raczej o to, żeby uwolnić siebie. Będę ten temat jeszcze rozwijać 🙂 Literówka poprawiona – dzięki. Jak się 100 razy czyta swoje teksty, to już nic nie widać 🙂

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *