Prawa duchowe, które musisz znać – PRAWO PROŚBY

Znasz to uczucie, kiedy wszystko leci ci z rąk, problemy się piętrzą, a ty nie masz już ani siły, ani pomysłu, jak sobie z nimi radzić? Albo to, kiedy masz tyle rzeczy do zrobienia, że nie wiesz od czego zacząć i zwyczajnie nie robisz nic, poza frustrowaniem się? Pewnie, że znasz. Kto nie zna?

Co robisz w takich chwilach? Obwiniasz się za brak organizacji? Masz pretensje do ludzi wkoło, że nie są skorzy do pomocy i że wszystko jest, jak zwykle na Twojej głowie? A może uskarżasz się na zły los i żyjesz w przekonaniu, że życie jest bez sensu?

Jeżeli tak właśnie postępujesz to poznaj duchowe prawo, dzięki któremu spojrzysz na swoje życie z innej perspektywy. Zrozumiesz, że nie jesteś sama i że pomoc czeka tuż za rogiem. Naprawdę!

To prawo prośby.

Proście, a będzie wam dane…

Pewnie nie raz słyszałaś. Tylko, czy w pełni rozumiesz? Czy zdarza Ci się czasami prosić o pomoc?

Jeżeli niezbyt często, to przeczytaj dlaczego warto prosić.

Duchowe PRAWO PROŚBY mówi :

CHCESZ POMOCY? POPROŚ O NIĄ

 

Nie czekaj, aż ktoś się domyśli czego potrzebujesz.

Nawet Anioły nie zrobią niczego zanim ich o to nie poprosisz. Będą stać przy Tobie i z miłością i zrozumieniem obserwować, jak zmagasz się z życiem. Masz wolną wolę. Jesteś panią swojego życia. Ingerowanie w nie bez twojej wiedzy i zgody byłoby pogwałceniem duchowych praw.

Choć czasami mogłoby ci się wydawać, że życie byłoby prostsze, gdyby pomoc przychodziła automatycznie to przypomnę ci, że każdy kij ma dwa końce. Pomyśl jakbyś się czuła, gdyby ludzie wkoło „pomagali” ci na każdym kroku.

Ingerowaliby w twoje życie, w twój sposób wychowywania dzieci, w twoje relacje z partnerem, w twoją pracę, twój styl życia, a nawet w sposób, w jaki prowadzisz swój dom. Ratowaliby cię na potęgę 🙂  za każdym razem, kiedy uznaliby, że tej pomocy potrzebujesz. To byłoby nie do wytrzymania prawda?

Kiedy prosisz o pomoc sytuacja jest zupełnie inna. Pomiędzy tobą a osobą, którą ci pomaga zostaje zawarta umowa, na którą obie strony wyraziły zgodę. To harmonijny układ. 

Gdy będziesz gotowa z ufnością i wiarą poprosić o pomoc, będziesz też gotowa ją otrzymać.prośby do aniołów

 

Podam ci przykład. Kiedy przyjechałam do Paryża bałam się siąść za kierownicą. Nasłuchałam się niestworzonych historii o paryskim ruchu drogowym i pozwoliłam, żeby strach przejął nade mną kontrolę. Panował nade mną pół roku albo dłużej. Trwało to do czasu, aż poprosiłam o pomoc i co ważniejsze byłam gotowa ją przyjąć w takiej formie, jaka była najlepsza dla mojego rozwoju.

Pewnego dnia wracałam z dziećmi ze szkoły -padało, wiało a ja próbowałam pchać wózek, trzymać parasol i pilnować dziecko w tłumie. Miałam serdecznie dosyć i całą drogę prosiłam Anioły o pomoc.

Kiedy dotarłam do domu przy windzie spotkałam moją sąsiadkę. Spojrzała na mnie i od razu wypaliła:

Jutro jedziesz ze mną do szkoły autem.

Zgodziłam się od razu zupełnie nieświadoma tego, jaką tak naprawdę pomoc od niej otrzymam. Następnego dnia, kiedy już podjechałyśmy pod szkołę i zaparkowałyśmy samochód sąsiadka spojrzała w moją stronę i powiedziała:

Jutro już cię nie podwiozę!

Jutro przyjedziesz tutaj sama!

Pokazałam ci drogę i udowodniłam, że pod szkołą da się zaparkować 🙂

Do tego opowiedziała mi, jak parę lat temu była tak samo wystraszona, jak ja i jak ktoś wtedy  jej pomógł uwierzyć w siebie.

Wiedziałam, że Anioły mi ją zesłały. Wiedziałam też, że gdyby zaoferowała inną pomoc niczego bym się nie nauczyła.

Następnego dnia wsiadłam do samochodu i zaczęłam swoją naukę jazdy po paryskiej dżungli.

Poprosiłam o pomoc w momencie, kiedy byłam gotowa ją otrzymać. Zaakceptowałam ją w takiej formie, w jakiej przyszła. Dzięki temu zaoferowana pomoc nie stanęła na mojej drodze do rozwoju.

proś, a będzie ci dane

Duchowe PRAWO PROŚBY mówi:

NIE POMAGAJ INNYM WBREW ICH WOLI

 

Pamiętaj o prawie prośby nie tylko w sytuacji, kiedy sama potrzebujesz pomocy. Przypomnij sobie o nim także wtedy, kiedy będziesz chciała „na siłę” pomagać komuś w potrzebie. Choć czasami trudno jest biernie obserwować, jak ktoś na własne życzenie pakuje się w kłopoty, to jednak nie wolno nam ingerować.

Dopóki ta osoba nie poprosi o pomoc możesz jedynie życzyć jej wszystkiego dobrego i wierzyć, że ze wszystkim sobie poradzi. To jej lekcja, którą musi przerobić. Uszanuj to i nie przeszkadzaj jej w tym.

Każdy kroczy swoją ścieżką, w swoim tempie. Jeżeli widzisz, że ktoś bliski daje się wykorzystywać nie próbuj na siłę otwierać mu oczu. Nie przekonuj do swoich racji. Okaż cierpliwość i zrozumienie. Pozwól mu tkwić w tej sytuacji tak długo, aż zrozumie. Inaczej ta lekcja i tak powróci.

Jeżeli ktoś ciągle pakuje się w długi nie pomagaj mu ich za każdym razem spłacać. Twoja pomoc sprawi, że ta osoba niczego się nie nauczy.

Jeżeli ktoś poprosi o pomoc lub o radę udziel jej ze szczerego serca, ale nie oczekuj niczego w zamian. Pozostaw mu pole do działania i prawo wyboru. Nie naciskaj, żeby postąpił zgodnie z twoimi wskazówkami i radami. Tylko w ten sposób okażesz zrozumienie i szacunek.

Prawo prośby pomaga nam spokojnie przerabiać lekcje, które są nam potrzebne. Gdyby Anioły ingerowały za każdym razem, kiedy jesteśmy w opałach niczego byśmy się na nauczyli. Wyobraź sobie, jakby to było od razu otrzymać wszystkie odpowiedzi.

Nie cenisz tego, co łatwo przychodzi prawda? Podobnie, jak tego, co dostajesz za darmo. Zupełnie inaczej sprawa ma się w momencie, kiedy trudności życiowe zmuszają cię do spojrzenia w głąb siebie i do poszukania odpowiedzi w sobie. Czasami problemy i zakręty na drodze to tylko pozorne przeszkody. Z czasem odkrywasz, że tak naprawdę to były rozwiązania i odpowiedzi, których szukałaś.

Jak wtedy, kiedy dopiero trudności w pracy pomogły ci podjąć decyzję o założeniu własnej działalności albo problemy z sąsiadami zmusiły cię do przeprowadzenia się do domu marzeń.

Napotykając na problemy proś zawsze raczej o wskazówki, a nie o gotowe rozwiązania i odpowiedzi. Dzięki temu zrozumiesz swoje lekcje. Pamiętaj też, że im bardziej jasne i szczegółowe są twoje prośby, tym łatwiej otrzymasz dokładnie to, czego pragniesz.

Zresztą Anioły nigdy nie rozwiążą Twoich problemów za ciebie, ani nie podejmą za ciebie decyzji. Będą cię wspierać stawiając na twojej drodze odpowiednich ludzi i tworząc sprzyjające okoliczności, ale to ty musisz podjąć działanie. Zawsze ty.

Wiesz już, żeby prosić o pomoc, zawsze kiedy jej potrzebujesz i żeby nie pomagać innym, kiedy sobie tego nie życzą. Od tej reguły jest jednak wyjątek.

Sytuacja zmienia się w chwilach zagrożenia, kiedy twoja pomoc ratuje komuś życie lub niesie pocieszenie w chwilach smutku, czy choroby.  Wtedy nie potrzebujesz zgody na to, żeby nieść pomoc. Zwykle nie ma nawet czasu, żeby o nią prosić.

 

Kiedy następnym razem będziesz w opałach poproś o pomoc i przyjmij ją z wdzięcznością. Niech przyleci do ciebie na skrzydłach Aniołów. Bądź otwarta i czujna. Nigdy nie wiesz w jakiej formie i za pomocą jakiego pośrednika pomoc otrzymasz. A i jeszcze jedno – Anioły chętnie pomagają w sprawach małych i dużych. Nie obawiaj się, że jakiś twój problem nie jest wystarczająco poważny, żeby prosić o wsparcie.

Napisz koniecznie, czy ten artykuł wniósł coś w twoje życie. Jak prawo prośby sprawdza się u ciebie?

 

 

 

8 komentarzy

  1. Magda | 12th Gru 17

    Ciekawy artykul, trafia prosto w serducho. Zaszokowal mnie fragment nt. nie pomagania tym ktorzy o to nie prosza. Dzieki za ten wpis Aniu

    • Ania | 13th Gru 17

      My zbawicielki 🙂 chciałybyśmy zbawić cały świat 🙂 Tymczasem to nie nasza rola. Mamy zbawiać wyłącznie siebie.

  2. Ania | 12th Gru 17

    Dokładnie tak jak Magda napisała, mam problem z tym,że za bardzo staram się na siłe pomagac innym, doradzać jak powinni zrobić, robię to w dobrej wierze , ale teraz juz wiem,że nie tędy droga. Dziękuję za ten artykuł 🙂

    • Ania | 13th Gru 17

      Aniu zawsze możesz wysyłać dobrą energię i wyobrażać sobie daną osobę w jej perfekcji. W ten sposób dodasz jej skrzydeł.

  3. Halka | 12th Gru 17

    Bardzo wspierający i optymistyczny artykuł. Serdeczności

    • Ania | 13th Gru 17

      Dziękuję bardzo.

  4. Marzena | 13th Gru 17

    Ostatnie miesiące, to dla mnie czas, kiedy często potrzebowałam pomocy. Dostawałam ją, czasami wstydziłam się prosić. Teraz, kiedy jestem spokojniejsza emocjonalnie, do mnie kierowane są prośby o pomoc, które mnie cieszą. Świadomość tego, że i ja mogę pomóc rośnie we mnie i daje radość. Jestem z Tobą od niedawna Aniu, początkowo to, co czytałam wywoływało u mnie łzy i złość. Teraz czuję się spokojniejsza i bardziej rozumiem ” co autor miał na myśli”. I czuję tą błogość w środku. Dziękuję Ci

    • Ania | 13th Gru 17

      Marzeno – złość i łzy pokazują, że coś się w Tobie zmienia, oczyszcza. Pozwól im płynąć. Cieszę się, że czujesz większy spokój. Kto wie, może zrzuciałaś z siebie wielki ciężar? Powodzenia i zostań na dłużej!

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *